"Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe." — Albert Einstein

piątek, 22 marca 2013

Wszechobecna baskinka.

Siostra mojego męża długo mnie prosiła o uszycie spódnicy z baskinką... oj dłuuuugo ;)
Szycie ubrań to nie jest moja największa miłość, ale w końcu czego się nie robi dla rodziny! Niestety nie mam żadnego wykroju na taką spódniczkę, dostałam kilka linków na Allegro żeby zobaczyć te osławione baskinki, przewertowałyśmy stos gazet w poszukiwaniu zdjęć... w końcu zdjęłam miarę i zaczęłam kombinować :) Na szczęście udało mi się uszyć coś, co przypomina spódnicę z baskinką. A oto efekt:







Właścicielka jeszcze nie widziała gotowej spódnicy (mam nadzieję, że tu nie zajrzy) dziś po południu przymiarka... mam nadzieję, że będzie pasować.

No i muszę przyznać, że zaczynam się baaardzo powoli przekonywać do szycia odzieży, w końcu moja mama robiła to zawodowo - jakieś super geny musiałam przecież po niej odziedziczyć :) Ale nadal nie jest to największa moja miłość... póki co...

poniedziałek, 18 marca 2013

Lubisz - zagłosuj na mnie! Szyciowy blog roku Łucznika.

Kochani!
Zgłosiłam swój blog do konkursu "Łucznika" na szyciowy blog roku. W konkursie bierze udział łącznie 113 blogów.
Jeśli odwiedzacie mój blog i uważacie, że warto oddać na niego swój głos, to bardzo Was proszę o klikanie na poniższy obrazek - zostaniecie przekierowani na stronę konkursu, gdzie można zagłosować:



Naprawdę warto! Jeśli podacie swój adres mailowy, możecie wygrać fajne nagrody od "Łucznika" - co 40 osoba oddająca swój głos na swój ulubiony szyciowy blog, który został zgłoszony do konkursu, otrzyma jeden z poradników Łucznika pt.: „Proste i modne szycie”, „Uszyj w jedno popołudnie” i „Patchwork krok po kroku”. Do wygrania jest aż 50 książek...



Ponadto "Łucznik" nagrodzi trzy osoby, które w ciekawy sposób uzasadnią swój wybór na
facebook' owej stronie wydarzenia. Możecie wygrać jedną z trzech maszyn do szycia "Anna 510".



Link do tej strony TUTAJ

Mam nadzieję, że powędruje od Was masa głosów - oczywiście głosować należy na mój blog ;)

Pozdrawiam!

Naja

czwartek, 7 marca 2013

Czerwone serduszka

Jest już co prawda grubo po Walentynkach, ale dopiero teraz mam możliwość pokazania zdjęć breloczków i zawieszek, które powstały w związku z promocją pewnego salonu fryzjerskiego. Były rozdawane właśnie w Walentynki do każdej wykonanej usługi fryzjerskiej :) Kilka ich jeszcze zostało, więc korzystając z wczorajszej pięknej pogody zrobiłam kilka zdjęć.



Zawieszki do telefonu mają dodatkowe zapięcie- maleńki karabińczyk, dzięki temu łatwo je założyć do telefonu.



Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mój blog :)


Naja

...

niedziela, 10 lutego 2013

Licytacja dla Karolinki Urban.

Jestem pewna, że cały "rękodzielniczy świat" słyszał o wielkiej akcji "Rękodzieło dla Karolinki".
Dla tych, którzy jeszcze o niej nie słyszeli - kilka informacji: Karolinka Urban urodziła się w sierpniu 2011 roku. W piątym tygodniu życia, podczas badania USG wykryto guzy na wątrobie oraz na prawym nadnerczu. Padła diagnoza nowotwór złośliwy – Neuroblastoma wysokiego ryzyka z amplifikacją N-MYC. Kraje UE stosują metodę leczenia, która w bardzo dużym stopniu zwiększa szanse Karolinki. Leczenie tzw. choroby resztkowej (przeciwciała anty - GD2) poprzez stosowanie przeciwciał przeciw komórkom Neuroblastomy. Polski NFZ wciąż odmawia stosowania tej metody w Polsce, a także jej finansowania. Potrzebna jest pomoc finansowa aby pokryć wysokie koszty leczenia za granicą Polski - koszt około 147 tys. Euro, Klinika w Greifswald ( szukamy także innej). Leczenie tzw. choroby resztkowej (przeciwciała anty - GD2).

Akcja "Rękodzieło dla Karolinki" to drugi etap akcji charytatywnej "Rękodzieła dla Marcinka". Pierwszy etap akcji, dedykowany Marcinkowi, trwał od 5.10 do 18.12.2012. Przedmioty wylicytowano na łączną kwotę: 19 710,92 zł. Ponieważ udało się zebrać pieniążki na leczenie Marcinka w Niemczech, na prośbę Jego Rodziców drugi etap akcji dedykujemy Karolince. To wydarzenie zostało utworzone, aby gromadzić rękodzielników oraz osoby, które są zainteresowane kupnem rękodzieł.

Ja również postanowiłam dołączyć do tej cudownej akcji i przekazać jedną z moich lalek na licytację dla Karolinki. Kochani, jeśli macie ochotę przygarnąć "Panią Mikołajową" i tym samym wesprzeć rodziców Karolinki w walce o życie ich córki, to zapraszam Was TUTAJ. Do przygarnięcia jest ta oto dama:

Licytacja zaczyna się od symbolicznej złotówki.

Pozdrawiam! Naja

niedziela, 20 stycznia 2013

Jestem... szyję!

JESTEM! Dawno mnie nie było... a to grypa i sił brak, a to kolejki do UP, a to zwykłe "nie chce mi się". Poza tym zima - brak chęci do działania, brak światła do zrobienia dobrych zdjęć...

Za to dziś zdjęć będzie dużo, choć strasznie jestem niezadowolona z ich jakości, bez dobrego, dziennego światła nie da się zrobić dobrych zdjęć w warunkach domowych (w każdym razie ja nie daję rady). Niech już będzie wiosna i dużo słońca!!!!


Na początek zimowa panienka, która nie jest zupełnie świeżą produkcją, bo powstała pod koniec 2011 roku. Jakoś nie doczekała się wcześniej porządnej foto-sesji.











To tyle jeśli chodzi o archiwum :)
Natomiast w kwestii moich urodzinowych zakupów; oto co powstało z tkanin:











Wzór ten sam co przy lalkach "Słonecznych", tylko troszkę poprawiony, dlatego lale dostały imię "Sunny" :) Muszą się jakoś odróżniać od starszych sióstr!

niedziela, 16 grudnia 2012

Urodzinowy prezencik ;)


Wczoraj miałam urodziny :) Jaki prezent mógłby mnie ucieszyć bardziej niż zakupy w mojej ulubionej hurtowni? Oczywiście! Kupiłam kilka nowych tkanin :)
Mam nadzieję, że to będzie bardzo obfity w nowe wytworki tydzień! Już zabrałam się za szycie "Słonecznych" w nieco odświeżonej wersji. Mam nadzieję, że Wam się spodobają.


wtorek, 11 grudnia 2012

Jak zrobić... ozdobę w stylu schabby chic?

Zrobiłam ozdobną zawieszkę na drzwi. Widziałam takie na wielu zdjęciach wnętrz w stylu schabby chic. Strasznie mi się podobały takie serduszka, więc spróbowałam rozgryźć jak są robione. Moje serduszko wygląda tak:

Wyszło dość fajnie jak na pierwszy egzemplarz w moim życiu, dlatego postanowiłam pokazać Wam jak się robi taką ozdobę. Nie wiem czy to jest jedyny i najłatwiejszy sposób, pewnie nie, ale może ktoś skorzysta z podpowiedzi i wyczaruje sobie podobne serduszko.

Potrzebujemy: drucik nierdzewny (mój jest aluminiowy, niezbyt miękki), niezbyt gruby materiał (u mnie biała bawełna), cienki sznureczek, coś do ozdobienia serduszka:) i kombinerki.

Drucik miał długość ok. 45 cm, na początek połączyłam jego końce delikatnie, tylko tak żeby dało się ukształtować serce:

Z materiału wycinamy pasek o szerokości ok 5 cm i długości 2x większej niż długość drutu
( u mnie 90 cm)

Zszywamy złożony wzdłuż na połowę pasek materiału, szyjemy blisko krawędzi.

Aby wywrócić na "prawą" stronę tak wąski rulonik, zaszywam go na jednym końcu i przy pomocy zwykłego drutu do robótek najpierw wpycham jeden koniec do środka, potem naciągam odwracany rulonik aż do momentu kiedy końcówka wyjdzie z drugiej strony. Na koniec wystarczy pociągnąć za wyciągniętą końcówkę. Mam nadzieję, że zdjęcia dobrze to pokazują :)

Teraz mamy tunelik z materiału o szerokości ok. 2 cm

Zszyty koniec tunelu po prosty odcięłam i naciągnęłam materiał na druciane serce

Teraz końce drutu można połączyć na stałe, najłatwiej jest je ze sobą skręcić przy pomocy kombinerek lub ewentualnie poszukać męskiego wsparcia ;)

Materiał powinnam była teraz zszyć, ale postanowiłam pójść na łatwiznę - przeciągnęłam go tak, żeby łączył się w miejscu zamocowania sznureczka. Teraz można ozdobić serduszko. Ja akurat miałam różyczki, które zostały mi po uszyciu krzywych serc. Elementy ozdobne przykleiłam klejem na gorąco, ale można je oczywiście przyszyć.

I gotowe!

A tak wygląda serce na moich drzwiach ;) Pięknie wita gości!

Mam nadzieję, że komuś tutorial się przyda. Pozdrawiam!

Naja

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails