Strony
"Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe." — Albert Einstein
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 grudnia 2018
Czerwonowłosa anielica Tilda
Ten aniołek, sądząc po kolorze włosów, charakterek ma zapewne nie do końca anielski... Psikusy i drobne "uszczypliwości" z całą pewnością leżą w jej naturze! Co sądzicie? Czy też tak macie, że patrząc na to, co stworzycie macie pewne pojęcie o "osobowości" właśnie powstałej lalki?
A może coś ze mną nie tak? [CREEPY]
sobota, 8 sierpnia 2015
środa, 5 czerwca 2013
Powrót aniołów...
niedziela, 10 lutego 2013
Licytacja dla Karolinki Urban.
Jestem pewna, że cały "rękodzielniczy świat" słyszał o wielkiej akcji "Rękodzieło dla Karolinki".
Dla tych, którzy jeszcze o niej nie słyszeli - kilka informacji: Karolinka Urban urodziła się w sierpniu 2011 roku. W piątym tygodniu życia, podczas badania USG wykryto guzy na wątrobie oraz na prawym nadnerczu. Padła diagnoza nowotwór złośliwy – Neuroblastoma wysokiego ryzyka z amplifikacją N-MYC. Kraje UE stosują metodę leczenia, która w bardzo dużym stopniu zwiększa szanse Karolinki. Leczenie tzw. choroby resztkowej (przeciwciała anty - GD2) poprzez stosowanie przeciwciał przeciw komórkom Neuroblastomy. Polski NFZ wciąż odmawia stosowania tej metody w Polsce, a także jej finansowania. Potrzebna jest pomoc finansowa aby pokryć wysokie koszty leczenia za granicą Polski - koszt około 147 tys. Euro, Klinika w Greifswald ( szukamy także innej). Leczenie tzw. choroby resztkowej (przeciwciała anty - GD2).
Akcja "Rękodzieło dla Karolinki" to drugi etap akcji charytatywnej "Rękodzieła dla Marcinka". Pierwszy etap akcji, dedykowany Marcinkowi, trwał od 5.10 do 18.12.2012. Przedmioty wylicytowano na łączną kwotę: 19 710,92 zł. Ponieważ udało się zebrać pieniążki na leczenie Marcinka w Niemczech, na prośbę Jego Rodziców drugi etap akcji dedykujemy Karolince. To wydarzenie zostało utworzone, aby gromadzić rękodzielników oraz osoby, które są zainteresowane kupnem rękodzieł.
Ja również postanowiłam dołączyć do tej cudownej akcji i przekazać jedną z moich lalek na licytację dla Karolinki. Kochani, jeśli macie ochotę przygarnąć "Panią Mikołajową" i tym samym wesprzeć rodziców Karolinki w walce o życie ich córki, to zapraszam Was TUTAJ. Do przygarnięcia jest ta oto dama:
Licytacja zaczyna się od symbolicznej złotówki.
Pozdrawiam! Naja
Dla tych, którzy jeszcze o niej nie słyszeli - kilka informacji: Karolinka Urban urodziła się w sierpniu 2011 roku. W piątym tygodniu życia, podczas badania USG wykryto guzy na wątrobie oraz na prawym nadnerczu. Padła diagnoza nowotwór złośliwy – Neuroblastoma wysokiego ryzyka z amplifikacją N-MYC. Kraje UE stosują metodę leczenia, która w bardzo dużym stopniu zwiększa szanse Karolinki. Leczenie tzw. choroby resztkowej (przeciwciała anty - GD2) poprzez stosowanie przeciwciał przeciw komórkom Neuroblastomy. Polski NFZ wciąż odmawia stosowania tej metody w Polsce, a także jej finansowania. Potrzebna jest pomoc finansowa aby pokryć wysokie koszty leczenia za granicą Polski - koszt około 147 tys. Euro, Klinika w Greifswald ( szukamy także innej). Leczenie tzw. choroby resztkowej (przeciwciała anty - GD2).
Akcja "Rękodzieło dla Karolinki" to drugi etap akcji charytatywnej "Rękodzieła dla Marcinka". Pierwszy etap akcji, dedykowany Marcinkowi, trwał od 5.10 do 18.12.2012. Przedmioty wylicytowano na łączną kwotę: 19 710,92 zł. Ponieważ udało się zebrać pieniążki na leczenie Marcinka w Niemczech, na prośbę Jego Rodziców drugi etap akcji dedykujemy Karolince. To wydarzenie zostało utworzone, aby gromadzić rękodzielników oraz osoby, które są zainteresowane kupnem rękodzieł.
Ja również postanowiłam dołączyć do tej cudownej akcji i przekazać jedną z moich lalek na licytację dla Karolinki. Kochani, jeśli macie ochotę przygarnąć "Panią Mikołajową" i tym samym wesprzeć rodziców Karolinki w walce o życie ich córki, to zapraszam Was TUTAJ. Do przygarnięcia jest ta oto dama:
Licytacja zaczyna się od symbolicznej złotówki.
Pozdrawiam! Naja
niedziela, 20 stycznia 2013
Jestem... szyję!
JESTEM! Dawno mnie nie było... a to grypa i sił brak, a to kolejki do UP, a to zwykłe "nie chce mi się". Poza tym zima - brak chęci do działania, brak światła do zrobienia dobrych zdjęć...
Za to dziś zdjęć będzie dużo, choć strasznie jestem niezadowolona z ich jakości, bez dobrego, dziennego światła nie da się zrobić dobrych zdjęć w warunkach domowych (w każdym razie ja nie daję rady). Niech już będzie wiosna i dużo słońca!!!!
Na początek zimowa panienka, która nie jest zupełnie świeżą produkcją, bo powstała pod koniec 2011 roku. Jakoś nie doczekała się wcześniej porządnej foto-sesji.
To tyle jeśli chodzi o archiwum :)
Natomiast w kwestii moich urodzinowych zakupów; oto co powstało z tkanin:
Wzór ten sam co przy lalkach "Słonecznych", tylko troszkę poprawiony, dlatego lale dostały imię "Sunny" :) Muszą się jakoś odróżniać od starszych sióstr!
Za to dziś zdjęć będzie dużo, choć strasznie jestem niezadowolona z ich jakości, bez dobrego, dziennego światła nie da się zrobić dobrych zdjęć w warunkach domowych (w każdym razie ja nie daję rady). Niech już będzie wiosna i dużo słońca!!!!
Na początek zimowa panienka, która nie jest zupełnie świeżą produkcją, bo powstała pod koniec 2011 roku. Jakoś nie doczekała się wcześniej porządnej foto-sesji.
To tyle jeśli chodzi o archiwum :)
Natomiast w kwestii moich urodzinowych zakupów; oto co powstało z tkanin:
Wzór ten sam co przy lalkach "Słonecznych", tylko troszkę poprawiony, dlatego lale dostały imię "Sunny" :) Muszą się jakoś odróżniać od starszych sióstr!
poniedziałek, 16 lipca 2012
sobota, 28 stycznia 2012
Chłopak na opak - tilda w męskim wydaniu.
Kochani! Niestety nie bardzo mam możliwość publikowania na blogu w tej chwili :( Różne są przyczyny, nie chcę się na ten temat zbytnio rozpisywać... Ale nie chcę, żebyście czuli się zupełnie zaniedbani! Uwielbiam Was za to, że mimo wszystko nadal czasami mnie odwiedzacie. Dlatego postaram się zamieszczać przynajmniej tak krótkie notki jak ta ;)
Nic nowego ostatnio nie stworzyłam... wena odeszła i czekam cierpliwie aż powróci.
Aby nie było tak zupełnie pusto i smutno, mam dla was zdjęcia lalek, o których opublikowaniu szczerze mówiąc zwyczajnie zapomniałam!
Oto buntowniczy chłopak w trampkach i "skórze". Bardzo go lubię, taki "zawiadiaka" :)



Jest jeszcze lalka wykonana już jakieś dwa lata temu na specjalne zamówienie... mojego ślubnego! Zapalony wędkarz zapragnął mieć własnego lalkowego kompana :)
No i siedzi sobie u nas na półeczce taki oto lalkowy wędkarz, budząc uśmiech wszystkich odwiedzających nas znajomych. Wędkę wykonał mój mąż.
Nic nowego ostatnio nie stworzyłam... wena odeszła i czekam cierpliwie aż powróci.
Aby nie było tak zupełnie pusto i smutno, mam dla was zdjęcia lalek, o których opublikowaniu szczerze mówiąc zwyczajnie zapomniałam!
Oto buntowniczy chłopak w trampkach i "skórze". Bardzo go lubię, taki "zawiadiaka" :)



Jest jeszcze lalka wykonana już jakieś dwa lata temu na specjalne zamówienie... mojego ślubnego! Zapalony wędkarz zapragnął mieć własnego lalkowego kompana :)
No i siedzi sobie u nas na półeczce taki oto lalkowy wędkarz, budząc uśmiech wszystkich odwiedzających nas znajomych. Wędkę wykonał mój mąż.
sobota, 10 grudnia 2011
Holidays are coming ...

Święta coraz bliżej... więc nie pozostaje nic innego jak tylko zacząć przygotowania.
Uszyłam laski świąteczne z czerwonej bawełny, pomalowałam je farbą do tkanin i powstały całkiem sympatyczne ozdoby bożonarodzeniowe.

Powstała też Pani Mikołajowa, która była już ze mną na niedzielnym Jarmarku. Dziś zdjęcia na blogu.


środa, 6 lipca 2011
Słoneczne lale - tak mówi Duditka ( - :
No dobra, dłużej nie wytrzymam przecież :o)
Już są skończone! Moje własne, wymyślone, wycacane, wychuchane, nowiutkie laleczki.
"Premiera" była na forum Szyjemy po godzinach a teraz już wklejam fotki na blogu. Miła to odmiana po Tildach. Czasami po prostu człowiek chciałby stworzyć coś swojego zamiast czerpać z gotowych wzorów, to chyba naturalna kolej rzeczy... tak mi się wydaje. To oczywiście nie znaczy, że nie będę już szyła Tildy! Przecież wszystkie doskonale wiemy, że Tilda uzależnia :) Pozdrawiam!



Już są skończone! Moje własne, wymyślone, wycacane, wychuchane, nowiutkie laleczki.
"Premiera" była na forum Szyjemy po godzinach a teraz już wklejam fotki na blogu. Miła to odmiana po Tildach. Czasami po prostu człowiek chciałby stworzyć coś swojego zamiast czerpać z gotowych wzorów, to chyba naturalna kolej rzeczy... tak mi się wydaje. To oczywiście nie znaczy, że nie będę już szyła Tildy! Przecież wszystkie doskonale wiemy, że Tilda uzależnia :) Pozdrawiam!



niedziela, 5 czerwca 2011
No i nareszcie jest Amelia!

Amelia - Osoba wnikliwa, subtelna o wielkiej kulturze i pełna temperamentu. Lubi zmiany i podróże. Ma skłonności do melancholii i wnikania w tajemnice wiary i okultyzmu. Dobry znawca ludziej natury.
Tyle, jeśli chodzi o znaczenie imion :) Co prawda Amelia miała być aniołem, ale koniec końców pomyślałam sobie, że przecież nie wszystkie tildy muszą nimi być! Dlatego właśnie Amelia jest po prostu zwykłą tildową lalką. Tak czy inaczej ma swój urok i basta!

A ze spraw przyziemnych i nieco mniej przyjemnych... zostałam uziemiona w domu z powodu paskudnego (i bolesnego :( niestety) zapalenia zatok! Mam jednak nadzieję, że choć jednym plusem tej beznadziejnej sytuacji będzie odrobina czasu wolnego od pracy. Być może - jeśli sił wystarczy - zaowocuje to jakimś nowym wytworem spod znaku maszyny do szycia :)
Pozdrawiam serdecznie!
czwartek, 11 listopada 2010
Trzy siostry Klary.
Dziś przedstawiam Wam już daaawno temu obiecane trzy siostry Klary. Oto one - Matylda, Andzia i Tereska. Matylda to słodki rudzielec w ogrodniczkach, dyżurny psotnik i żartowniś :), Andzia to milusia istotka, troszeczkę dziecinna ale za to baaardzo kochana i lubi kolor różowy, Tereska to poważna dziewczynka, bardzo rozsądna i zawsze skora do pomocy. Bardzo się kochają i zawsze słuchają swojej starszej siostry. Ot, taka siostrzana zgraja! :)
poniedziałek, 24 maja 2010
Moja najnowsza "miłość"...
Witam po niemałej przerwie... Cóż, praca, praca...
To niesamowite co znów dzieje się w naszym kraju. Jestem zrozpaczona patrząc na tych wszystkich ludzi, którzy w jednej chwili stracili wszystko! W moim mieście słychać jak na razie "tylko" o podtopieniach, zalanych piwnicach, w parku prąd rzeki wyrwał z korzeniami dwa potężne drzewa, zostawiając niemałe urwisko nad brzegiem, całe szczęście, że nikt nie szedł tamtędy w tym momencie. W okolicznych gminach jest niestety tylko gorzej... mnóstwo osób pozostało bez dachu nad głową, nawet nie ma do czego wracać...
Nie bardzo jest mi zręcznie pisać w jednym poście o ludzkiej tragedii oraz lalkach, które tworzę. Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi tego za złe.
Oto moja najnowsza "miłość": laleczki w stylu Black Apple Doll. Oryginalne projekty są dziełem Emily Martin. Moje lale jak zawsze różnią się od oryginału, pomyślałam sobie, że tak będą jeszcze sympatyczniejsze.



To pierwsza z kilku lalek jakie właśnie tworzę, pozostałe są "na ukończeniu". Ta jako pierwsza doczekała się sesji fotograficznej i oto z dumą mogę ją Wam zaprezentować.
Jak tylko znajdę jakiś wolny dzień zabiorę się za zdjęcia pozostałych lalek oraz za tworzenie kolejnych. Na razie praca mnie trochę "przytłacza". Ach... gdyby tak człowiek mógł robić w życiu tylko to co lubi zamiast tego co MUSI... o niczym innym nie marzę!!!


środa, 17 marca 2010
Po prostu anielsko...i zaproszenie!
Jakoś tak po prostu... bez związku z porą roku itd. uszyłam anioła. Wyszedł jakiś taki delikatny... albo tylko ja mam takie wrażenie?Bardzo go polubiłam w każdym razie, więc na pewno ma sobie dużo dobra i ciepła... tak myślę :o)


Przy okazji chciałabym zaprosić wszystkich odwiedzających mój skromny blog do odwiedzenia bloga ARTYŚCI DZIECIOM założonego przez naszą dobrą duszyczkę Monikę. Można tam kupić piękne, ręcznie wykonane prace dziewczyn z różnych blogów, jednocześnie wspomagając dzieci objęte akcją KUP INDEKS, DAJ SZANSĘ DZIECIOM, ponieważ wszystkie pieniądze zebrane ze sprzedaży naszych "wyrobów" będą przekazane na akcję Stowarzyszenia Wiosna „Akademia Przyszłości”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



