
Kolejne kaczuszki (gąski)... Pewnie będzie ich jeszcze więcej :o) Takie są słodkie, że nie mogłam się oprzeć i po prostu musiałam uszyć jeszcze kilka! I wiecie co - to chyba właśnie one sprawiły, że dziś w moim mieście stopniał śnieg i zrobiło się duuużo cieplej... taka moja niewinna wiara w magię tildy :o)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz