Zawieszki do telefonu mają dodatkowe zapięcie- maleńki karabińczyk, dzięki temu łatwo je założyć do telefonu.
Strony
"Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe." — Albert Einstein
czwartek, 7 marca 2013
Czerwone serduszka
Jest już co prawda grubo po Walentynkach, ale dopiero teraz mam możliwość pokazania zdjęć breloczków i zawieszek, które powstały w związku z promocją pewnego salonu fryzjerskiego. Były rozdawane właśnie w Walentynki do każdej wykonanej usługi fryzjerskiej :) Kilka ich jeszcze zostało, więc korzystając z wczorajszej pięknej pogody zrobiłam kilka zdjęć.


Zawieszki do telefonu mają dodatkowe zapięcie- maleńki karabińczyk, dzięki temu łatwo je założyć do telefonu.
Zawieszki do telefonu mają dodatkowe zapięcie- maleńki karabińczyk, dzięki temu łatwo je założyć do telefonu.
niedziela, 10 lutego 2013
Licytacja dla Karolinki Urban.
Jestem pewna, że cały "rękodzielniczy świat" słyszał o wielkiej akcji "Rękodzieło dla Karolinki".
Dla tych, którzy jeszcze o niej nie słyszeli - kilka informacji: Karolinka Urban urodziła się w sierpniu 2011 roku. W piątym tygodniu życia, podczas badania USG wykryto guzy na wątrobie oraz na prawym nadnerczu. Padła diagnoza nowotwór złośliwy – Neuroblastoma wysokiego ryzyka z amplifikacją N-MYC. Kraje UE stosują metodę leczenia, która w bardzo dużym stopniu zwiększa szanse Karolinki. Leczenie tzw. choroby resztkowej (przeciwciała anty - GD2) poprzez stosowanie przeciwciał przeciw komórkom Neuroblastomy. Polski NFZ wciąż odmawia stosowania tej metody w Polsce, a także jej finansowania. Potrzebna jest pomoc finansowa aby pokryć wysokie koszty leczenia za granicą Polski - koszt około 147 tys. Euro, Klinika w Greifswald ( szukamy także innej). Leczenie tzw. choroby resztkowej (przeciwciała anty - GD2).
Akcja "Rękodzieło dla Karolinki" to drugi etap akcji charytatywnej "Rękodzieła dla Marcinka". Pierwszy etap akcji, dedykowany Marcinkowi, trwał od 5.10 do 18.12.2012. Przedmioty wylicytowano na łączną kwotę: 19 710,92 zł. Ponieważ udało się zebrać pieniążki na leczenie Marcinka w Niemczech, na prośbę Jego Rodziców drugi etap akcji dedykujemy Karolince. To wydarzenie zostało utworzone, aby gromadzić rękodzielników oraz osoby, które są zainteresowane kupnem rękodzieł.
Ja również postanowiłam dołączyć do tej cudownej akcji i przekazać jedną z moich lalek na licytację dla Karolinki. Kochani, jeśli macie ochotę przygarnąć "Panią Mikołajową" i tym samym wesprzeć rodziców Karolinki w walce o życie ich córki, to zapraszam Was TUTAJ. Do przygarnięcia jest ta oto dama:
Licytacja zaczyna się od symbolicznej złotówki.
Pozdrawiam! Naja
Dla tych, którzy jeszcze o niej nie słyszeli - kilka informacji: Karolinka Urban urodziła się w sierpniu 2011 roku. W piątym tygodniu życia, podczas badania USG wykryto guzy na wątrobie oraz na prawym nadnerczu. Padła diagnoza nowotwór złośliwy – Neuroblastoma wysokiego ryzyka z amplifikacją N-MYC. Kraje UE stosują metodę leczenia, która w bardzo dużym stopniu zwiększa szanse Karolinki. Leczenie tzw. choroby resztkowej (przeciwciała anty - GD2) poprzez stosowanie przeciwciał przeciw komórkom Neuroblastomy. Polski NFZ wciąż odmawia stosowania tej metody w Polsce, a także jej finansowania. Potrzebna jest pomoc finansowa aby pokryć wysokie koszty leczenia za granicą Polski - koszt około 147 tys. Euro, Klinika w Greifswald ( szukamy także innej). Leczenie tzw. choroby resztkowej (przeciwciała anty - GD2).
Akcja "Rękodzieło dla Karolinki" to drugi etap akcji charytatywnej "Rękodzieła dla Marcinka". Pierwszy etap akcji, dedykowany Marcinkowi, trwał od 5.10 do 18.12.2012. Przedmioty wylicytowano na łączną kwotę: 19 710,92 zł. Ponieważ udało się zebrać pieniążki na leczenie Marcinka w Niemczech, na prośbę Jego Rodziców drugi etap akcji dedykujemy Karolince. To wydarzenie zostało utworzone, aby gromadzić rękodzielników oraz osoby, które są zainteresowane kupnem rękodzieł.
Ja również postanowiłam dołączyć do tej cudownej akcji i przekazać jedną z moich lalek na licytację dla Karolinki. Kochani, jeśli macie ochotę przygarnąć "Panią Mikołajową" i tym samym wesprzeć rodziców Karolinki w walce o życie ich córki, to zapraszam Was TUTAJ. Do przygarnięcia jest ta oto dama:
Licytacja zaczyna się od symbolicznej złotówki.
Pozdrawiam! Naja
niedziela, 20 stycznia 2013
Jestem... szyję!
JESTEM! Dawno mnie nie było... a to grypa i sił brak, a to kolejki do UP, a to zwykłe "nie chce mi się". Poza tym zima - brak chęci do działania, brak światła do zrobienia dobrych zdjęć...
Za to dziś zdjęć będzie dużo, choć strasznie jestem niezadowolona z ich jakości, bez dobrego, dziennego światła nie da się zrobić dobrych zdjęć w warunkach domowych (w każdym razie ja nie daję rady). Niech już będzie wiosna i dużo słońca!!!!
Na początek zimowa panienka, która nie jest zupełnie świeżą produkcją, bo powstała pod koniec 2011 roku. Jakoś nie doczekała się wcześniej porządnej foto-sesji.
To tyle jeśli chodzi o archiwum :)
Natomiast w kwestii moich urodzinowych zakupów; oto co powstało z tkanin:
Wzór ten sam co przy lalkach "Słonecznych", tylko troszkę poprawiony, dlatego lale dostały imię "Sunny" :) Muszą się jakoś odróżniać od starszych sióstr!
Za to dziś zdjęć będzie dużo, choć strasznie jestem niezadowolona z ich jakości, bez dobrego, dziennego światła nie da się zrobić dobrych zdjęć w warunkach domowych (w każdym razie ja nie daję rady). Niech już będzie wiosna i dużo słońca!!!!
Na początek zimowa panienka, która nie jest zupełnie świeżą produkcją, bo powstała pod koniec 2011 roku. Jakoś nie doczekała się wcześniej porządnej foto-sesji.
To tyle jeśli chodzi o archiwum :)
Natomiast w kwestii moich urodzinowych zakupów; oto co powstało z tkanin:
Wzór ten sam co przy lalkach "Słonecznych", tylko troszkę poprawiony, dlatego lale dostały imię "Sunny" :) Muszą się jakoś odróżniać od starszych sióstr!
niedziela, 16 grudnia 2012
Urodzinowy prezencik ;)
Wczoraj miałam urodziny :) Jaki prezent mógłby mnie ucieszyć bardziej niż zakupy w mojej ulubionej hurtowni? Oczywiście! Kupiłam kilka nowych tkanin :)
Mam nadzieję, że to będzie bardzo obfity w nowe wytworki tydzień! Już zabrałam się za szycie "Słonecznych" w nieco odświeżonej wersji. Mam nadzieję, że Wam się spodobają.
wtorek, 11 grudnia 2012
Jak zrobić... ozdobę w stylu schabby chic?
Zrobiłam ozdobną zawieszkę na drzwi. Widziałam takie na wielu zdjęciach wnętrz w stylu schabby chic. Strasznie mi się podobały takie serduszka, więc spróbowałam rozgryźć jak są robione. Moje serduszko wygląda tak:
Wyszło dość fajnie jak na pierwszy egzemplarz w moim życiu, dlatego postanowiłam pokazać Wam jak się robi taką ozdobę. Nie wiem czy to jest jedyny i najłatwiejszy sposób, pewnie nie, ale może ktoś skorzysta z podpowiedzi i wyczaruje sobie podobne serduszko.
Potrzebujemy: drucik nierdzewny (mój jest aluminiowy, niezbyt miękki), niezbyt gruby materiał (u mnie biała bawełna), cienki sznureczek, coś do ozdobienia serduszka:) i kombinerki.
Drucik miał długość ok. 45 cm, na początek połączyłam jego końce delikatnie, tylko tak żeby dało się ukształtować serce:
Z materiału wycinamy pasek o szerokości ok 5 cm i długości 2x większej niż długość drutu
( u mnie 90 cm)
Zszywamy złożony wzdłuż na połowę pasek materiału, szyjemy blisko krawędzi.
Aby wywrócić na "prawą" stronę tak wąski rulonik, zaszywam go na jednym końcu i przy pomocy zwykłego drutu do robótek najpierw wpycham jeden koniec do środka, potem naciągam odwracany rulonik aż do momentu kiedy końcówka wyjdzie z drugiej strony. Na koniec wystarczy pociągnąć za wyciągniętą końcówkę. Mam nadzieję, że zdjęcia dobrze to pokazują :)
Teraz mamy tunelik z materiału o szerokości ok. 2 cm
Zszyty koniec tunelu po prosty odcięłam i naciągnęłam materiał na druciane serce
Teraz końce drutu można połączyć na stałe, najłatwiej jest je ze sobą skręcić przy pomocy kombinerek lub ewentualnie poszukać męskiego wsparcia ;)
Materiał powinnam była teraz zszyć, ale postanowiłam pójść na łatwiznę - przeciągnęłam go tak, żeby łączył się w miejscu zamocowania sznureczka. Teraz można ozdobić serduszko. Ja akurat miałam różyczki, które zostały mi po uszyciu krzywych serc. Elementy ozdobne przykleiłam klejem na gorąco, ale można je oczywiście przyszyć.
I gotowe!
A tak wygląda serce na moich drzwiach ;) Pięknie wita gości!
Mam nadzieję, że komuś tutorial się przyda. Pozdrawiam!
Naja
Wyszło dość fajnie jak na pierwszy egzemplarz w moim życiu, dlatego postanowiłam pokazać Wam jak się robi taką ozdobę. Nie wiem czy to jest jedyny i najłatwiejszy sposób, pewnie nie, ale może ktoś skorzysta z podpowiedzi i wyczaruje sobie podobne serduszko.
Potrzebujemy: drucik nierdzewny (mój jest aluminiowy, niezbyt miękki), niezbyt gruby materiał (u mnie biała bawełna), cienki sznureczek, coś do ozdobienia serduszka:) i kombinerki.
Drucik miał długość ok. 45 cm, na początek połączyłam jego końce delikatnie, tylko tak żeby dało się ukształtować serce:
Z materiału wycinamy pasek o szerokości ok 5 cm i długości 2x większej niż długość drutu
( u mnie 90 cm)
Zszywamy złożony wzdłuż na połowę pasek materiału, szyjemy blisko krawędzi.
Aby wywrócić na "prawą" stronę tak wąski rulonik, zaszywam go na jednym końcu i przy pomocy zwykłego drutu do robótek najpierw wpycham jeden koniec do środka, potem naciągam odwracany rulonik aż do momentu kiedy końcówka wyjdzie z drugiej strony. Na koniec wystarczy pociągnąć za wyciągniętą końcówkę. Mam nadzieję, że zdjęcia dobrze to pokazują :)
Teraz mamy tunelik z materiału o szerokości ok. 2 cm
Zszyty koniec tunelu po prosty odcięłam i naciągnęłam materiał na druciane serce
Teraz końce drutu można połączyć na stałe, najłatwiej jest je ze sobą skręcić przy pomocy kombinerek lub ewentualnie poszukać męskiego wsparcia ;)
Materiał powinnam była teraz zszyć, ale postanowiłam pójść na łatwiznę - przeciągnęłam go tak, żeby łączył się w miejscu zamocowania sznureczka. Teraz można ozdobić serduszko. Ja akurat miałam różyczki, które zostały mi po uszyciu krzywych serc. Elementy ozdobne przykleiłam klejem na gorąco, ale można je oczywiście przyszyć.
I gotowe!
A tak wygląda serce na moich drzwiach ;) Pięknie wita gości!
Mam nadzieję, że komuś tutorial się przyda. Pozdrawiam!
Naja
wtorek, 4 grudnia 2012
Kolczyki ze skóry... piórka
Jako konsekwencja wyniku konkursu na facebook'owej stronie Made by Naja powstała kolekcja kolczyków ze skóry. Obiecuję, że to nie ostatni konkurs, mam nadzieję obdarować jeszcze nie jedną osobę! Zachęcam do polubienia jeśli nie chcecie przegapić kolejnej okazji na miły upominek ode mnie ;)
A tak się prezentuje owa kolekcja (kolczyki można kupić na DaWanda - zapraszam):
Na ostatnim zdjęciu specjalny egzemplarz kolekcji... te kolczyki były nagrodą w konkursie:
A tak się prezentuje owa kolekcja (kolczyki można kupić na DaWanda - zapraszam):
Na ostatnim zdjęciu specjalny egzemplarz kolekcji... te kolczyki były nagrodą w konkursie:
piątek, 30 listopada 2012
Powrót :)
"Nie tylko sztuka i wiedza, ale także cierpliwość musi być częścią dzieła." - Johann Wolfgang Goethe
W związku z powyższym informuję, że wracam! Do blogowania :) Wreszcie mam czas, wenę i pozytywne nastawienie... Zrobiłam ostatnio kilka bransoletek, wydaje mi się, że bardziej są męskie niż damskie, chociaż kiedy popatrzeć na kolory to kto wie, może jednak bardziej damskie... albo po prostu unisex! :)
Przy okazji zapraszam na facebook na błyskawiczny konkurs w którym wylosuję nagrodę niespodziankę! KLIK!
W związku z powyższym informuję, że wracam! Do blogowania :) Wreszcie mam czas, wenę i pozytywne nastawienie... Zrobiłam ostatnio kilka bransoletek, wydaje mi się, że bardziej są męskie niż damskie, chociaż kiedy popatrzeć na kolory to kto wie, może jednak bardziej damskie... albo po prostu unisex! :)
Przy okazji zapraszam na facebook na błyskawiczny konkurs w którym wylosuję nagrodę niespodziankę! KLIK!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






