Kolejny anioł... ale pierwszy tildowy jakiego uszyłam :o) Jak dla mnie nie najgorszy, choć wiadomo, że zawsze może być lepiej. Anioł w czerni, bo w tej chwili tylko taki materiał udało mi się znaleźć w domu. To znaczy, że czas wybrać się na zakupy...
Jeszcze jedna lalka czeka na ukończenie, to znaczy jest w zasadzie ukończona, tylko czeka na swoje buciki :o) Chciałabym uszyć porządne, z czarnego skaju, dlatego zabiorę się za to dopiero po obowiązkowych zakupach.
lubię czarne anioły:)
OdpowiedzUsuńEvery Girl needs a little black dress! The contrast is good. She is a lovely angel!
OdpowiedzUsuńPIięknie! masz talent :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie wykonana Tilda:)
OdpowiedzUsuńto jest pełen odlot... taka to i wygląda, i polata, i popilnuje... dzieci - bo z anielską guwernantką mi się kojarzy:)
OdpowiedzUsuń